TOP 10 FILMÓW „NAJLEPSZE DLA DZIECI”

Nasza lista mamy i córki filmy „Najlepsze dla dzieci”. Przyznam, że zrobienie top 10 jest dla mnie wielkim kłopotem. Film w naszym życiu odgrywa bardzo ważną rolę, chodzimy regularnie całą rodziną do kina. Oglądam dosłownie wszystko, każdy poniedziałek to dla mnie dzień kina. Tego dnia biorę wolne i pędzę na seanse w kinie, nierzadko są to nawet trzy filmy pod rząd…..Kolejność jest już bez znaczenia, nie miałam serca….

  1. „Awantura o Basię”, reż. Maria Kaniewska, Jan Marcin Szancer.

Mała dziewczynka Basia po śmierci matki zostaje wysłana pociągiem do nieznanych krewnych. Zbieg okoliczności sprawia, że adres opiekuna, który miała przy sobie Basia, staje się nieczytelny. Słynna polska komedia dla najlepszych z niezapomnianą rolą Małgorzaty Piekarskiej w roli tytułowej Basi. Wychowałam się na tym filmie dlatego z ogromną radością umieszczam go na naszej liście „Najlepsze dla dzieci”.

  1. Smerfy„, reż. Carl Urbano.   

Smerfy to małe, niebieskie stworzenia żyjące w wiosce ukrytej w lesie. Na ich czele stoi mający ponad 500 lat Papa Smerf. Ich spokojne życie zakłóca Gargamel, nieudolny czarownik. Przygody tytułowych Smerfów do dzisiaj są prezentowane na całym świecie. Chłopak któryś kiedyś skradł moje serce nazywał mnie Smerfetką….więc sami rozumiecie.

  1. Ania z Zielonego Wzgórza„, reż. Kevin Sullivan.

Film na podstawie powieści Lucy Maud Montgomery, opowiadający historię młodej, osieroconej dziewczynki Ani Shirley. Ania na co dzień zmaga się z otaczającym ją cierpieniem, a jednak nie poddaje się mu i zatapia się w lepszym świecie – świecie wyobraźni. Pewnego dnia los się do niej uśmiecha – zostaje wysłana na Wyspę Księcia Edwarda do domu Maryli i Mateusza… Razem z Zosią wzruszamy się przy tym filmie, zawsze jest aktualny na każdą porę dnia…

  1. Babe – świnka z klasą„, reż. Chris Noonan.

Miejsce świnki jest w chlewie. Ale, kiedy jest się tak ciekawym świata jak Babe, trudno jest się z tym pogodzić. Zwłaszcza że wychowana wśród psów pasterskich świnka tęskni za otwartymi przestrzeniami zielonych łąk. Pozostaje tylko jedno – przekonać swego właściciela, że przy odrobinie dobrej woli sprytna Babe poradzi sobie ze stadem owiec. Kochamy zwierzęta, a od czasu emisji tego filmu zrezygnowałam z wieprzowiny.

  1. Mój brat niedźwiedź„, reż. Aaron Blaise.

Zbliża się epoka lodowcowa. W puszczy mieszkają ludzie, wśród nich – trzech braci. Gdy niedźwiedzica, w obronie potomka, zabija najstarszego z nich, najmłodszy – Kenai, w odwecie uśmierca zwierzę. Sam jednak, za sprawą duchów, zamienia się w niedźwiedzia. Denahi, średni brat, przekonany, że to właśnie ten niedźwiedź winien jest wszystkim nieszczęściom, zaczyna go ścigać. Jedyną szansą Kenaia jest przyjaźń z młodziutkim grizzly, Kodą. Koda nie wie, że Kenai jest odpowiedzialny za śmierć jego matki. To nasz klasyk, tata Zosi śpiewa tytułowa piosenkę, jak nie kochać tego filmu!

6 Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków„, reż. David Hand.

Pierwszy pełnometrażowy film zrealizowany w wytwórni Disneya i prawdziwy klasyk baśniowej animacji. Tytuł ten od ponad 70 lat wyznacza standardy w ekranizacji kolejnych baśni i po dziś dzień urzeka swym ciepłem oraz magią. Film ten w 1939 roku otrzymał Oskara za „innowacyjną animację oraz oczarowanie niezliczonej ilości serc i stworzenie podwalin pod zupełnie nową gałąź rozrywki”. Był też pierwszym tytułem, który został oddelegowany do zbiorów Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych. Klasyka, a klasykę trzeba wielbić i przekazywać z pokolenia na pokolenie. Zosia może nie odbiera tego filmu, aż z taką euforią jak ja …ale łudzę się , że kiedyś jednak pokaże i tą pozycję swoim dzieciom.

7 Merida Waleczna„, reż. Mark Andrews, Brenda Chapman.

Merida jest doskonałą łuczniczką a zarazem porywczą córką króla Fergusa i królowej Elinor. Niezależna i zdecydowana iść własną drogą  Merida postępuje wbrew prastarym zwyczajom, uświęcanym przez władców krainy. Jej czyny przypadkowo sprowadzają na królestwo chaos i zniszczenie, a kiedy dziewczyna szuka pomocy u tajemniczej staruszki, ta spełnia jej niefortunne życzenie. Niebezpieczeństwo zmusza Meridę do odkrycia znaczenia prawdziwej odwagi, by cofnąć straszliwą klątwę, zanim będzie za późno. Odnoszę wrażenie, że bohaterka ma coś z naszej Zosi, siłę charakteru, waleczność i pewien bunt. Mam wrażenie, że właśnie dlatego Zosia uwielbia tę bohaterkę, bo jest taka jak ona.

8. Niekończąca się opowieść„, reż. Wolfgang Petersen.

Bastian to młody chłopiec, który zamyka się w sobie po śmierci swojej matki. Zaczyna mieć problemy w szkole, nie potrafi nawiązać kontaktu z ojcem i innymi dziećmi. Uciekając przed pewną szkolną bandą przypadkiem wpada do pewnego antykwariatu, gdzie znajduje niesamowitą księgę, dzięki której Bastian odwiedza niesamowitą, fantastyczną krainę, której grozi zniszczenie i tylko on będzie w stanie uratować tę krainę i piękną cesarzową. Ja rocznik 70, do końca moich dni będę pamiętać hit: „Never ending story”…Trochę zmuszam Zosię do oglądania tego filmu:) Ale co mam zrobić lubię go oglądać bez końca.

  1. Akademia Pana Kleksa„, reż. Krzysztof Gradowski.

Pan Kleks to nie tylko nauczyciel, ale i czarodziej. W najzwyklejszych, najbardziej codziennych czynnościach potrafi dostrzec coś cennego, pasjonującego i pożytecznego. Nudną codzienność przenieść w świat baśni, tam gdzie niewyobrażalne staje się możliwe. I tak z szarego podwórka Adaś Niezgódka zostaje przeniesiony do Akademii Pana Kleksa. Poznaje postać tajemniczą i niebezpieczną. To fryzjer – Filip Golarz. Poszukując guzika z czarodziejskiej czapki doktora Paj-Chi-Wo, Adaś przypadkowo odkrywa tajemnicę Golarza Filipa.

Najlepszy polski film-musical dla dzieci. Ten kto nie widział ten gapa! Żałuję tylko, że nie miałam okazji zobaczyć spektaklu, słyszałam , że wcale nie odstawał od filmu.

  1. Kraina lodu„, reż. Chris Buck.

Wariacja na temat „Królowej śniegu” Andersena. Zrealizowana z rozmachem animacja łączy w sobie komputerowy świat z musicalem i odrobiną komedii. Opowieść o Annie, która wyrusza na wyprawę, by odnaleźć swoją siostrę, której moc zamieniła królestwo Arendelle w krainę wiecznej zimy. Tutaj nie mam nic do gadania. Pamiętam ten dzień gdy sama poszłam do kina aby ocenić, czy na pewno jest to film dla dzieci…Zawsze to robię. Wyszłam zachwycona, oczarowana, odmłodzona….Wróciłam do kina już tego samego dnia z Zosią…i płytą cd w dłoni.

Justyna

Udostępnij: