Sport to zdrowie i doskonała zabawa dla całej rodziny!

Podróżujemy, szukając wspaniałych lokalizacji dla rodzin z dziećmi. Sprawdzamy hotele, restauracje, kempingi i inne atrakcje, by móc je polecić jako najlepsze dla dzieci. Tymczasem pod nosem mamy coś, co zasługuje na miano europejskiej atrakcji.

13

Nasza rodzina lubi sport. Oglądamy go w telewizji, a Mariusz gra w kierki na komputerze 🙂 Poza tym oczywiście prowadzimy zdrowy tryb życia: ćwiczymy na siłowni i przekonujemy Zosię, że na ruch nigdy nie jest za wcześnie:)
Ćwiczymy, bo dzięki temu czujemy się zdrowsi, atrakcyjniejsi i zyskujemy mnóstwo energii do działania. A ponieważ jesteśmy otwarci na nowe wyzwania i doznania, postanowiliśmy, że tym razem, zamiast ćwiczyć, zabawimy się w kibiców. Uznaliśmy, że wypad z dzieckiem na mecz siatkówki między drużynami Onico AZS Politechnika Warszawska i Jastrzębski Węgiel jest doskonałym pomysłem. I nie pomyliliśmy się, ale zacznę od początku.

14

Już kiedy podjechaliśmy na parking, zaskoczyła mnie duża ilość autobusów, z których wysiadały liczne grupy dzieci. ,,Jak to? Przecież jest sobota, dzień wolny od zajęć” – pomyślałam. Okazało się, że dzieciaki przyjechały w ramach Programu Szkolniak, aby poczuć sportowego ducha. Każdy mecz to punkty dla kibiców, a najlepsi i najwytrwalsi mają szansę na ciekawe nagrody.
Kiedy Zosia zobaczyła młodych kibiców, zaciekawiona weszła na Torwar. A tam działo się, działo!
Od początku udzielił nam się wspaniały nastrój. Doskonała organizacja, profesjonaliści na parkiecie. Mecz był dynamiczny, pełen zawrotnych akcji, a gorącą atmosferę podgrzewały jeszcze znane każdemu muzyczne hity. Do tego dopingujące zawodników (i nie tylko ich:) do walki cheerleaderki. Mam nadzieję, że mój partner tego nie czyta, więc wyznam, że bez zazdrości obserwowałam, z jaką uwagą patrzył na ładne dziewczyny. To tylko dowodzi, że wciąż jest młody 🙂 A ja? Z przyjemnością podziwiałam naszych wysportowanych mężczyzn i mocno im kibicowałam.

12

Zosia też super się bawiła. Była zadowolona, kiedy przywitała się z nią Żabka, maskotka klubu. Jednak najbardziej ekscytowało ją liczenie punktów na tablicy. Uważnie obserwowała ekran i mimo zawrotnego tempa meczu, świetnie dawała sobie radę. Taki sposób poznawania matematyki jest dla dzieci doskonały.
Miło było patrzeć na wzruszonego Mariusza i naszą córkę, która marzyła, aby na ekranie zobaczyć nas, czyli zakochaną parę… Bo na wielkich telebimach można zobaczyć pary kibiców, które się całują. Bajkowa animacja, romantyczne serce, a w środku serca zakochani. Prawda, że pięknie? Można się poczuć jak gwiazda.
Ba! To nie koniec atrakcji. Podczas meczu można wygrać liczne konkursy z atrakcyjnymi nagrodami, na przykład roczną jazdą piękną nowiutką Toyotą.

11

Zaplecze jest dobrze zorganizowane. Duży parking, szatnie, możliwość zaopatrzenia się w przekąski czy napoje (popcorn, kawa, hot dogi, zapiekanki – wszystko w cenie 6 zł).Toalety czyste, jest ich sporo, więc nie ma kłopotu z kolejkami.
Po powrocie nie mogłam się powstrzymać. Musiałam usiąść do komputera i natychmiast zdać Wam relację o kolejnej odkrytej przez nas w stolicy atrakcji, najlepszej dla dzieci, a właściwie całych rodzin. Od czasu kibicowania Realowi Madryt na stadionie Santiago Bernabeu z całą rodziną, nie bawiłam się tak doskonale. Nie pamiętam, kiedy ze łzą w oku obserwowałam ludzi wokół, patrząc, jak bardzo potrafią być solidarni i uśmiechnięci. Nie zdawałam sobie sprawy, że polscy kibice (bo o nich mowa), potrafią być tacy życzliwi, zaangażowani i emocjonalni. Doskonała organizacja na najwyższym poziomie i wyjątkowa atmosfera podbiły moje serce.
Podsumowując: jest ekstra. Straciłam głowę dla siatkówki i już nie mogę doczekać się kolejnego meczu 1 kwietnia. W kuluarach się mówi, że w kolejnym sezonie na najmłodszych kibiców będzie czekała wspaniała bezpłatna strefa dla dzieci. Kto wie, może okaże się ,,Najlepsza dla dzieci”? Kto ma ochotę wybrać się z nami na mecz 1 kwietnia, niech pisze. Ale warunek jest taki: trzeba zabrać z sobą dzieciaki:) Mam kilka wejściówek, zapraszam.

Udostępnij: