SEZON NA DYNIĘ :-)

SEZON NA DYNIĘ

Ostatnio będąc w kinie zamiast wody piłam zupę dyniową, to był rozgrzewający seans w kinie. Nie ze względu na repertuar:)

 Ale zacznijmy od początku…

Lubię jesień, nie przeszkadza mi deszcz i sezon na przeziębienia. Na wszystko staram się mieć swój sposób. Uwielbiam gdy po intensywnym lecie, mam więcej czasu dla siebie. Tak! Ten moment gdy dziecko wraca do przedszkola, a ja wiem, że od ósmej rano do szesnastej mogę pracować w odpowiednim dla siebie rytmie i mieć swój czas. Czas na pracę, na siłownię a nawet na kino. 

Ten post miał być  o sezonie na dynie, ale nie byłabym sobą gdybym nie opowiedziała wszystkiego dookoła:). Taka już jestem. Matka gaduła. Zapewne każda z Was pamięta bajkę o Kopciuszku, gdzie dynia odgrywała dość ważną rolę. Już wtedy zwykłe warzywo zmieniało się w coś wyjątkowego. Tak również bywa z dynią z warzywniaka. Może nie będzie z niej karocy, ale będzie to smaczna, pożywna zupa dla całej rodziny. 

Moja ulubiona niezwykle sycąca zupa dyniowo-kokosowo-pomaranczowa, która stawia na nogi każdego kto ma niskie ciśnienie i zimne ręce lub nogi. Czyli mnie:)

Przepis: 

1/2  kg skrojonej bez pestek i skórki  dyni 

2 cm kawałek świeżego imbiru 

1 pomarańcz (świeży sok) 

1 marchew (pokrojona) 

1 cebula (plasterki)

2 łyżki oleju kokosowego 

pieprz 

sól 

śmiatana lub kefir 

Dynię, cebulkę, marchew i imbir  smażymy na oliwie z oliwek około 3 minuty, stale mieszając.

Następnie  dusimy zalewając sokiem z pomarańczy (można alternatywnie dodać bulionu), dusimy pod przykryciem około 30 minut.

Gdy warzywa są już miękkie całość blendujemy, aż zupa będzie miała konsystecje kremu. Przyprawiamy według gustu. Ja dodaję dwie łyżki oleju kokosowego. 

Do zupy dodajemy śmietany, lub kefiru dla estetycznego wyglądu  zupę można przypruszyć wiórkami kokosa i pestkami dyni. 

SMACZNEGO! 

Taka zupa to ideany początek dnia, a może nawet lunch i kolacja. Przepis idealny dla zajetych mam:) A jeśli nie chce lub nie macie czasu przygotować  takiej zupy to w sieci restauracji ze zdrową żywnością kupiłam taką właśnie zupę na wynos. Była prawie tak dobra jak moja:) 

Owoce na drewnianym tle. Martwa natura.

Udostępnij: