Recenzja filmu animowanego COCO

Święto Kina, przy takich cenach, portfel sam się otwiera aby kupić bilet:) i to nie jeden.
Bilet za 12 złotych to jest to. W końcu do kina, może się wybrać CAŁA RODZINA .

Recenzja animacji dla dzieci Coco

Bałam się tego filmu, miałam poważne obawy, czy nasza sześciolatka nie będzie miała po nim zbyt wiele myśli na temat śmierci, życia poza grobowego. To zbyt poważne tematy jak na taką niewinną istotkę. Zaryzykowałam, całą rodziną wybraliśmy się do Multikino Polska na film Coco i to była najlepsza decyzja ostatnich dni. Dlaczego? Po pierwsze poszliśmy w końcu całą rodziną.
Coco to mądra, wrażliwa, przepięknie zrealizowana historia o miłości, pasji, marzeniach. To jedna z tych animacji, która chwyta za serce nawet dorosłego, który przez prawie dwie godziny ( tak, to długa animacja) czuje jak uśmiech pomieszany ze wzruszeniem nie schodzi z twarzy. Zerka kątem oka na swoje dziecko i myśli, ale dokonałem dobrego wyboru.
Tata Zosi Mariusz Totoszko co chwilkę ocierał łzę przecież doskonale rozumiał marzenia młodego chłopca, który pragnął śpiewać i grać na gitarze dla milionów. Zosia wpatrzona w młodego, sympatycznego bohatera, pierwszy raz miała do czynienia z duchami i o dziwo się nie bała. Odetchnęłam z ulgą. Świat poza grobowy, został przedstawiony jako kolorowy i pełen przygód, a duchy przekonywały do tego, że warto pamiętać o bliskich kiedy odejdą.
Animacji towarzyszy świetnie zrobiony dubbing ( co niezwykle rzadko się zdarza) połączone hiszpańsko – polskie słowa trafiają idealnie nawet do dziecka. A doskonała muzyka sprawia, że od razu chcesz kupić płytę.
U nas już jutro do wygrania płyta z filmu Coco z Magic Records
Bardzo, bardzo, polecam ten wyjątkowy, rodzinny film. Jest zachwycający.

https://www.youtube.com/watch?v=zNCz4mQzfEI

Udostępnij: