OŚRODEK GWAREK W PIĘKNEJ GÓRZE – OSOBISTA RECENZJA

Ośrodek Gwarek w Pięknej Górze….

Pierwszy raz od długiego czasu naprawdę nie chce mi się wyjeżdżać… Popijając kawę i zajadając się domowej roboty drożdżówką z makiem, piszę dla Was ten materiał. Mam mieszane i niepokojące mnie uczucia. Z jednej strony powinnam wracać do Warszawy a z drugiej mogłabym zmienić coś w moim życiu i zostać na przykład  Elfem, w którego miałam okazję na chwilę się zamienić.  Chciałabym czuć ten błogi stan  przez dłuższy czas….

Boże! Jak jest tutaj wyjątkowo, znalazłam miejsce w Polsce w którym czuję się nie tylko jak w domu, gdzie czuję się wiecznym dzieckiem i nie wiem, czy wypada to napisać, ale zapominam chwilami, że jestem mamą a przypominam sobie jak to było gdy byłam małą dziewczynką i cieszyło mnie dosłownie wszystko …

O jakim miejscu piszę –  Ośrodek Gwarek w Pięknej Górze…

Miałam okazję poznać to miejsce w lecie, już wtedy zauważyłam, że właściciele z wyjątkową troską podchodzą do najmłodszych. Obiekt pomimo tego, że nie jest hotelem dla bardzo wymagających, nie posiada gwiazdek, a pokoje są dość ascetyczne, oczywiście ciepłe i bardzo schludne.  Serwuje usługi, którymi nie jeden wielogwiazdkowy hotel nie może się poszczycić. To jedno z tych miejsc, gdzie uczciwie płacisz, a otrzymujesz o wiele więcej. Jak wiecie od dawna sprawdzam obiekty dla rodzin z dziećmi i już dziś mogę Wam napisać to nr 1 wśród LOW BUDGET ofert na polskim rynku.

Ale do rzeczy, dlaczego tak bardzo zachwyca mnie to miejsce? Po pierwsze organizacja warsztatów dla najmłodszych nie polega na powierzchownej realizacji byle czego…. Każde warsztaty są skrupulatnie przygotowane, animatorzy, które je prowadzą doskonale wiedzą, na czym polega przekazywanie wiedzy i co zrobić aby dzieci nie tylko zachęcić ale i przekonać, że nauka może być zabawą. Niezwykle rzadkim widokiem jest animator, który nie patrząc na zegarek rozmawia z dziećmi.

Miałam okazję przyglądać się muzycznym warsztatom „MAM TO COŚ” , które mają miejsce dwa razy w miesiącu dla lokalnych dzieci. Warsztaty podzielone są na trzy rożne segmenty edukacyjne i trzy grupy wiekowe, prowadzone są przez wybitnych nauczycieli FACHOWCÓW W SWOJEJ DZIEDZINIE. Taniec, aktorstwo, wokal tutaj można uczyć się tego od najlepszych….

Może właśnie dlatego, że właścicielka obiektu odkryła talent w swojej córce? I na jej potrzeby stworzyła musical „MAM TO COŚ” ? Może właśnie dlatego jest tak wiele w tym serca? Bo każde dziecko traktuje i edukuje tak jakby było jej własnym? I stawia na rozwój lokalnych dzieci.

KUCHNIA – niezwykle ważny element każdego obiektu i wielkie zainteresowanie rodziców.  Domowa, smaczna, nie pamiętam miejsca gdzie wypiekane są własne bułeczki , drożdżówki na śniadanie…. Nie mam na myśli tutaj, że stoły uginają się od ilości, ale jakoś produktów jest naprawdę bardzo wysoka. Podoba mi się to, że rodzice mający kłopot z dietą swoją lub malucha znajdą tutaj wiele rozwiązań. Właścicielka Pani Ania , doskonale wie, jak sprostać każdemu wyzwaniu.

No to tak szybko…co dziś moja Zosia jadła na śniadanie….Przepyszne naleśniki, z sosem truskawkowym. A ja domowe drożdżówki z makiem 🙂 i krokiety, lepsze niż u babci.

Właśnie wróciłam z weekendu Wioska świętego Mikołaja – szczerze myślałam, że już wszystko w Polsce widziałam, wszędzie byłam i zobaczyłam wszystkie obiekty najlepszedladzieci, co się okazuje wcale nie…Znam doskonale wszystkie miejsca które wiodą prym i wydają mnóstwo pieniędzy na reklamę wiosek świętego Mikołaja… Przyjeżdżają do nich tłumy. Ludzie stoją w kolejkach aby przez 10 minut zobaczyć Mikołaja i dostać upominek. Nie ma nic w tym złego, ale ja świadomie wybieram cały weekend z Mikołajem i Elfami i najwyższą jakość usług za bardzo rozsądne wręcz TANIE STAWKI.

Bardzo uczciwie mogę napisać, że  w tym miejscu w weekend od 2 do 4 grudnia odnalazłam prawdziwego ducha świąt a moja córka spotkała najprawdziwszego Mikołaja, który wszedł przez komin. Jak opisać najlepiej miejsce, aby nikt z Was nie pomyślał, że to TANIA REKLAMA…

Wyobraźcie sobie moje łzy wzruszenia, gdy Zosia moja 5 i pół letnia córka nie tylko czekała na upominek od Świętego Mikołaja ale i potrafiła się zwierzyć ze swoich sekretów… Przeżyła swoje pierwsze zauroczenie i nie był to chłopak z sąsiedztwa tylko Elf, a ja popijając grzane wino przyglądałam się jak ona jest zachwycona naszym weekendowym pobytem. Jak piecze swoje pierwsze pierniki, robi bombki, bierze udział w zajęciach z tradycji…. śpiewa ze mną i Elfami kolędy…

Nie chcę opisywać Wam szczegółowo jak wyglądał nasz weekend. Bo to trzeba samemu przeżyć. Popatrzcie na nasze zdjęcia, materiały video i już dziś rezerwujcie swój pobyt w Gwarku na rok 2017.  Wyobraźcie sobie, że ja już zarezerwowałam weekendowy pobyt z okazji Mikołajek?

Myślicie, że to miejsce nie ma minusów ? Ma! Jestem ogromnie zawiedziona, że nie zawsze i nie każdy może tutaj przyjechać, weekendy rodzinne organizowane są tylko w wybrane przez właścicieli terminy,

Wioska świętego Mikołaja, Sylwester oczywiście z wliczoną opieką nad dziećmi i balem przebierańców, weekend wielkanocny i majowy…..Szkoda, takie rodzinne weekendy powinny mieć miejsce cały czasy. Jestem przekonana, że poczta pantoflowa zrobi temu miejscu full booking na cały rok…a właściciele ani przez chwilkę nie powinni się obawiać o obłożenie.

Warto wspomnieć, szeroka oferta kolonijna zachęciła nas aby wysłać Zosię na jej pierwszy obóz dla najmłodszych dzieci… Ale to już jest zupełnie inna historia. Czy się boję ? Dlaczego miałabym skoro na miejscu jest jedna z najbardziej opiekuńczych kobiet w Polsce. Pani Ania i jej mąż.

To miejsce to hit !  I z największą przyjemnością już dziś wysyłamy

certyfikat #NAJLEPSZE DLA DZIECI dla ośrodka Gwarek w Piękna Góra.

http://www.gwarek-mazury.pl/artykuly,85,Wioska_Swietego_Mikolaja.html

Udostępnij: